Tyle Was tu było *O*

czwartek, 6 lutego 2014

Szczęście w nieszczęściu ~ 9

   Święta i nowy rok minęły w przyjemnej atmosferze. Śniegu było pełno, niestety, tak samo jak i lodu. Gołe gałęzie drzew pokryte były grubą warstwą śniegu, która obsypywała przechodniów, gdy tylko jedna z nich załamała się upuszczając ciężar na niej spoczywający. Chodniki i ulice pokrywał lód, skryty pod cienką warstwą białej czapy, co sprawiało, że ludzie dość często wywracali się, gdy spieszyli do czegoś nie zważając na to, że pod śniegiem mogą czekać niespodzianki.
   U Kuro i Yukiyi niewiele się pozmieniało. Chłopiec w czasie ferii – które teraz miał – zajmował się bliźniakami, podczas gdy demon pracował w swoim biurze. Często wieczorem siadali całą czwórka przy kominku i oglądali rodzinne komedie w telewizorze. Czarno-włosemu bardzo potrzebne było uczucie posiadania jakiejkolwiek rodziny. Dzięki temu czuł się niesamowicie szczęśliwy. Tak, jakby ta część z niezbyt szczęśliwego okresu jego życia zniknęła, a na jej miejsce wstąpiła zupełnie inna, wesoła, która każdym dniem karmiła go chęcią do życia. Na myśl, że tak może być już zawsze, od środka zalewało go przyjemne ciepło i rodzinna miłość do bliźniąt i biało-włosego chłopaka. Bardzo chciał, aby to wszystko w najbliższej przyszłości okazało się prawdą.
   Drewniane orzechowe drzwi od łazienki otworzyły się, a z samego pomieszczenia wyszedł niski chłopiec z turbanem na głowie zrobionym z puchatego, błękitnego ręcznika. Ubrany był w białą koszulkę i dresowe, czarne spodnie. Ręce trzymał na ręczniku wycierając nim głowę. Skierował się do salonu, a będąc tam od razu napadła go Mao.
   – Yuki, porysujesz ze mną? – zapytała uśmiechając się szczerbato do niego. Pare dni temu wyleciał jej przedni ząb, co wyglądało uroczo w połączeniu z jej szerokim uśmiechem.
   – Nie teraz, dobrze? Za chwilkę. – Chłopiec potargał włosy dziewczynki.
   – No... okay – dziewczynka uśmiechnęła się ponownie i wróciła na dywan, gdzie siedział Mio w otoczeniu kredek i kartek.
   – Nie boisz się, że Ci upaprają dywan? – zaśmiał się chłopiec, zwracając swe słowa w stronę, siedzącego na fotelu, Kuro.
   – Nie za bardzo mnie to obchodzi. – demon odpowiedział uśmiechem. – Wytrzeć ci te włoski? – zaśmiał się i poklepał miejsce przed sobą. Fotel był w miarę duży, więc mógł ich pomieścić.
   Yukiya zarumienił się lekko, ale pokiwał głową zajmując wskazane wcześniej miejsce. Kuro od razu położył swoje dłonie na ręczniku i zaczął nimi ruszać, wycierając głowę chłopca. Ten natomiast przymrużył oczy, mrucząc cicho. Uwielbiał, gdy ktoś głaskał go po głowie, czy plecach, bądź po prostu bawił się jego włosami. Dla niego to uczucie było nieporównywalne z żadnym innym.
   Słysząc mruczenie chłopca Kuro zachichotał cicho, a po chwili zaprzestał wycierania mu głowy i magią przywołał do siebie drewnianą, lakierowana na błękitny kolor szczotkę, ze złotymi zdobieniami na obudowie. Odłożył szczotkę na swoje prawe udo i ściągnął Yuki'emu ręcznik z głowy. To, co mu się ukazało, strasznie go zdziwiło.
   – Yukiś... Farbowałeś włosy? – spytał, przeczesując między palcami pasmo włosów, które niegdyś były czarne. Teraz bowiem, miały wspaniały kolor platynowego blondu i nie kręciły się już tak, jak dawniej. Co prawda nadal były zakręcone, ale tworzyły raczej urocze loczki, które okalały twarz chłopca siedzącego przed nim.
   – Nie, a co? – dopiero, gdy chłopiec odwrócił głowę spostrzegł, o co chodziło demonowi. – Aaa, widocznie farba już zeszła – oznajmił i, jak gdyby nigdy nic, uśmiechnął się promiennie.
   – Czyli twoje carne włoski były farbowane – stwierdziła dziewczynka, podbiegając do fotela i wdrapując się chłopcu na nogę. Przez to, że straciła ząb zaczęła uroczo seplenić. – Ale tak ci ładniej. – uśmiechnęła się.
   – Dziękuję i tak, to była farba. Nie sądziłem, że zejdzie tak późno.
   Kuro cały czas był oszołomiony, więc się nie odezwał, lecz cały czas studiował fryzurę. Nie mógł się nadziwić tym, jak dzięki jasnym włosom, Yuki jeszcze bardziej przypomina mu aniołka z ziemi. Zastanawiał się, od kiedy nieodłączna stała się myśl, że chciałby, by ten drobny chłopiec został tu na zawsze z nimi. Wiedział, że decyzja należy do niego, ale nie mógł dopuścić do siebie świadomości, że chłopiec może odmówić. W pewnym sensie przywiązał się do niego tak, że nawet dzień spędzony bez jego towarzystwa, jest dniem straconym.
   – Więc mówisz, że farbowałeś włosy, tak? – mruknął. – Więc tak mnie ciekawi, czy czasem nie nosisz soczewek? – wypalił z uśmiechem na twarzy.
   Yukiya zarumienił się i spuścił lekko głowę.
   – No... W sumie... To tak... – powiedział, jąkając się.
   Uśmiech Kuro, jeśli to możliwe, poszerzył się jeszcze bardziej.
   – A pokażesz swoje prawdziwe oczęta? – wymruczał, na co chłopiec jeszcze bardziej się zarumienił.
   – Okay, tylko poczekaj chwilkę. – Yuki wziął ręcznik z kolana demona i pobiegł do łazienki.
   Będąc w pomieszczeniu zamknął za sobą drzwi, po czym odwiesił ręcznik na srebrny wieszak na ścianie.
   Łazienka nie była zbyt duża. Utrzymana była w kolorze błękitu i srebra. Na ścianie naprzeciwko drzwi znajdywało się średniej wielkości lustro oraz dwie wysokie szafki, po obu stronach lustra. Ustawione były tak, że zajmowały całą ścianę. Po lewej stronie stała duża, błękitna wanna z prysznicem, zasłoną i pięknymi, srebrnymi zdobieniami oraz nóżkami. Nieco dalej od niej, a bliżej drzwi, znajdywała się biała umywalka, z błękitnym kranem, kurkami i zdobieniami wokół muszli. Nad nią zawieszone było lustro, z przyczepioną do niego, równie szklana półką, na której znajdywało się błękitno-srebrne pudełko z szczoteczkami, obok którego leżała pasta do zębów. Ubikacja znajdywała się po prawej stronie łazienki. Była to błękitna muszla klozetowa z białą klapą. Po jej lewej stronie stała mała, błękitna półka, z mozaiką przedstawiającą ocean o zachodzie słońca. Na niej stało parę plecionych koszyczków, w których znajdywały się szczotki i grzebienie do włosów, parę gumek należących do Mao, chusteczki i inne przydatne rzeczy. Na samym środku łazienki leżał puszysty, błękitny dywan.
   Yuki podszedł do lustra zatapiając bose stopy w mięciutkim dywanie i rozkoszując się tym uczuciem. Sięgnął palcami do oczu i wyciągnął czarne soczewki, odkładając je do pudełeczka znajdującego się na szafce. Spojrzał na siebie w lustrze.
Tak naprawdę jego oczy nie były czarne. Były za to strasznie ciemno-niebieskie, jak burzowe niebo podczas nadchodzącego sztormu. Soczewki zaczął nosić od czasu wypadku rodziców i brata. Jako, że wtedy właśnie była burza, a on obwiniał się za ich śmierć, znienawidził swój kolor oczu. Z czasem przypatrywał się im i widział wtedy wszystkie wesołe chwile podczas burz, gdy rodzina jeszcze żyła, ale zaraz potem zostały one zastępowane tym jednym wydarzeniem.
   Chłopiec westchnął, odgarnął sobie, jeszcze trochę wilgotną, grzywkę z czoła i ruszył z powrotem do salonu.
   – Jestem – powiedział z uśmiechem, podchodząc do fotela i stając przed nimi.
   Kuro uśmiechnął się, złapał chłopaka za biodra i pociągnął na jego poprzednie miejsce. Nie wysłuchując jego oburzeń sięgnął po szczotkę i – z namaszczeniem – zaczął czesać jego włosy.
   – Wydawało mi się, że chciałeś zobaczyć kolor moich włosów? – spytał oburzonym tonem, mając wydymane policzki, dzióbek i lekko zmrużone oczka.
   – No tak, ale jeśli będziesz chodził z mokrą, i w dodatku nierozczesaną głową, podczas zimy, to możesz się przeziębić. A tego nie chcemy. – w końcu demon odłożył szczotkę i pogładził chłopca po głowie, na co ten lekko zamruczał. Kuro uśmiechnął się i posadził go sobie na kolanach, by móc przyjrzeć się jego twarzy.
   Yuki na policzkach miał lekkie, bladoróżowe rumieńce. Oczy miały w sobie radosne iskierki, a także odbijał się od nich blask kominka, które znajdował się po ich lewej stronie. Jednak to ich kolor i jego głębia tak naprawdę przyciągnęły wzrok demona. Nigdy nie widział człowieka, ba, czy nawet odmieńca, który miałby tak błękitne oczy. Przyciągały one swoją głębią, a gdy się w nie wpatrzyło miało się wrażenie, jak gdyby płynął w nich sam ocean.
   Chłopiec zarumienił się pod wpływem uważnego spojrzenia, jakim obdarzał go Kuro. Nie widział, by ktoś kiedykolwiek patrzył w jego oczy z większym skupieniem. Dzięki temu sam również mógł przyjrzeć się oczom demona, które miały kolor niczym najgłębsza krew. Teraz, od blasku kominka, przypominały dwa, roziskrzone ogniem, rubiny.
   – Masz naprawdę piękne oczka – powiedział z uśmiechem demon i odsunął swą twarz od odpowiednika chłopca.
   – Ty również. – Yuki uśmiechnął się do niego promiennie.
Kuro również odpowiedział uśmiechem i magią odłożył szczotkę na jej pierwotne miejsce w łazience.
   – To polysujesz ze mną? – chłopiec odwrócił się w stronę głosu. Mao stała przy fotelu z blokiem rysunkowym i kredkami w dłoniach.
   – Tak, chodźmy.

~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~_~

A oto i kolejny rozdział SwN~! Cieszcie się, tak jak ja~! Ja się cieszę, bo wreszcie skończyłam go pisać XDD Jednak ferie dobrze wpływają na człowieka ^A^ Ale katar i kaszel, od którego bolą płuca, to już nie ;w; Niemniej jednak, mam nadzieję, że rozdział się Wam podobał ^ ^ Pozdrawiam~!


wtorek, 4 lutego 2014

Versatile Blogger Award


Dziękuję Słodkiemu Tofikowi za nominację ^ ^

Co zrobić będąc nominowanym do Versatile Blogger Award?
  • Podziękować nominującemu bloggerowi.
  • Pokazać nagrodę Versatile Blogger Award na swoim blogu.
  • Ujawnić siedem faktów o sobie.
  • Nominować 7 blogów lub więcej.
  • Poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.

Siedem faktów o Kimichi~ ^A^


1. Uwielbiam plastry * U * Używam ich tak mało, że nawet na najmniejsze zadrapanie naklejam plaster xD
2. Kiedy mam coś załatwić na własną rękę cała pewność siebie ode mnie odchodzi, a zastępuje ją straszna nieśmiałość. Zazwyczaj wtedy zaczynam pytać kogoś innego, czy nie załatwiłby jakiejś sprawy za mnie ^ ^””
3. Chodzę na kantatę (le szkolny chór) :D
4. Nie wiem, czy czasem już o tym nie wspominałam, ale urodziłam się o miesiąc za wcześnie xD
5. Uwielbiam czytać książki * U * Po prostu U-W-I-E-L-B-I-A-M * A *
6. Żyję Harry'm Potter'em ;w; Kocham wszystkie części i żałuję, że dopiero od niedawna zaczęłam czytać książki ;A; Ogólnie moimi ulubionymi postaciami są: Harry, Draco, Snape, Syriusz, Remus, Tom Riddle, Lucjusz Malfoy i bliźniacy Weasley ^ ^ Do tych zwariowanych rudzielców nie zraziły mnie nawet opowiadania, w których byli strasznymi dupkami >w< (Tego nie można powiedzieć o Ron'ie XDD) Jak się już możecie domyśleć: KOCHAM I UWIELBIAM DRARRY ♥♥♥
7. Siódemeczka będzie najdziwniejsza (Jak dla mnie, bo o tym piszę XDD ) Uwielbiam facetów w okularach * U * Są tacy szekszi UoU W ogóle faceci mają takie fajne tyłki oAo Takie jędrne i boszkie ^A^ No po prostu cud, miód i maliny ~A~

I to były już wszystkie wariacje Kimichi~ Dziękuję za uwagę XD

Blogi, które nominuję:

Niestety jet tych blogów tak mało >w< Mam zupełną pustkę, jaki blog mogłabym nominować, bo zwyczajnie jest tak, że nie wszystkie komentuję >O<

Nawet nie wiecie, jak się ciesze z tego, że moja najdziwniejsza wariacja przypomniała mi się dopiero po wypisaniu wszystkich siedmiu XD

Jeszcze raz: Dziękuję Ci Tofiku ^ ^

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Liebster Award x 2 xDD *UUU*

Witam~! Taak, nadal niema rozdziału, ale spokojnie~! Mam już połowę :D A dzisiaj zajmiemy się odpowiadaniem na pytania xDD Tak, znów Liebster Award xDD I to aż dwa~! A że nie chce robić mi się dwóch osobnych postów, to odpowiem na wszystkie dwa zestawy tutaj ^ ^
_____________________________________________________________________

Co to jest Liebster Award?
,, Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za ,,dobrze wykonaną robotę''. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość do ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował. ''

~Pytania od ShiroiOkami~

1. Jakie książki czytasz?

Hm... Fantsy, przygodowe, horror, thriller, poradniki, mangi (To siem zalicza~? ) i to chyba tyyle xDD

2. Gdybyś miał(a) zabrać ze sobą na bezludną wyspę 3 rzeczy, co to by było?

Zastanówmy się... Telefon z internetem (w tym GG) by nie popaść w paranoję przez niegadanie z ludźmi, jakąś broń (scyzoryk lub coś), by mieć czym się bronić i książkę, która mogę czytać pare razy, a i tak by mi się nie znudziła :DD

3. Twój najlepszy przyjaciel chce zrobić totalną głupotę. Co robisz?

Próbuję go od tego odciągnąć, a gdy nie poskutkuje to nagrywam to wszytko XD

4. Jakie masz zainteresowania?

Anime, manga, yaoi, książki, rysowanie, pisanie, śpiewanie, czytanie, oglądnie komedii xDD

5. Kim chcesz być jeśli chodzi o zawód (nie uwzględniając polskich realiów odnośnie utrzymania się z kilku groszy :P ) ?

Pff... Chciałabym zostać pisarką, lub artystką/malarką xDD Bo nie wiem, czy istnieje coś takiego, jak zawód rysownika OmO

6. Gdybyś mógł/mogła zmienić coś na świecie, co by to było?

Trudne pytanie xDDD Chyba.... Nie wiem... starałabym sie zaradzić coś w świecie tolerancji... Lub zrobiłabym darmowe telefony (z abonamentem itp. xD ) :D

7.  Jak wyglądają Twoje wymarzone wakacje?

Ciepło + laptop/telefon + otwarte okno lub balkon + kanapa + lody = HAPPY~! *u*

8. Co najlepiej pozbywa się stresu/zmęczenia/zdenerwowania z ciebie? 

Nie wiem xDD Jeśli chodzi o zmęczenie, to spanie lub gapienie się w TV xD Zdenerwowanie? Krzyczenie, trzaskanie drzwiami, lub płakanie xDD A stres? Nie mam zielonego pojęcia xDD

9. Gdybyś mógł/mogła uczyć się tylko tego czego chcesz, co by to było ( co najmniej 5 rzeczy, może być spoza przedmiotów szkolnych)

1. Plastyka
2. Muzyka
3. Psychologia xD
4. Kaligrafia
5. Języki obce ^ ^

10. Co sprawia, że musisz się bezwarunkowo i szczerze uśmiechnąć?

Zdjęcie klasowe i dentysta xDD

11. Skąd wziął się pomysł, żeby pisać i utworzyć bloga?

Jeszcze do niedawna pamiętałam, ale teraz... Wypadło mi z głowy xDD Chyba po prostu chciałam sprawdzić swoje możliwości i czy ktoś będzie to czytał :D

____________________________________________________________________

~Pytania od Madam Black~

1)Co skłoniło się do założenia bloga~?

Napisałam wyżej ^ ^

2)Dlaczego akurat yaoi~?

A tak jakoś xDD Bo jest szłodziachne xDD

3)Ukochane anime/manga? 

Kuroshitsuji I i II XDD

4)Co najczęściej daje ci inspiracje~? 

Życie, szkoła i zabawne sytuacje xDD

5) Od kiedy piszesz opowiadania? 

Tak na serio, to chyba od dwóch lat wstecz xDD Nie pamietam xD Wybacz, ale jestem straszną sklerotyczką xDD

6)Ulubiony kolor?

Wszystkie odcienie pasteli, ale również: brzoskwiniowy, różowy, czarny, czerwony, biały (Kłaniają się one-shoty o Tsuki'm i Roppi'm xD ), srebrny, złoty, zielony, czerwony (Ach, kochane Drarry xDD ) i to chyba wszystko ^ ^

8)Dp jakiego żywiołu byś się upodobniła? i Dlaczego?

Do powietrza ^ ^ Ponieważ, tak samo jak ono, czasem jestem łagodna i milusia, a czasem ostra i porywcza ^ ^

9)Ulubiona książka?

Harry Potter, Ścieżki Avenidów, Kod Królów, Wymazane imię, Dom Tajemnic, Ocean na końcu drogi... ach, dużo ich jest xD

10)Ulubiony zapach?

Prawdopodobnie... Limonka i truskawka, multiwitmina, lub wanilia i jabłko ^ ^

11)Masz jakieś motto~?

Nie mam xDD

_________________________________________________________

Tak sobie teraz myślę... że nominacje do Liebster Award dodam w osobnym poście, lub nawet tu, ale później, ponieważ muszę się zastanowić, jakie blogi wybrać ^ ^ 

Pozdrawiam~!

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych świąt~!

W związku z tym, że są dziś święta, złożę Wam życzenia. Co prawda nie umiem ich układać, ale to będzie taki drobiazg ode mnie :3

Życzę Wam, by ten dzień minął Wam wesoło, w gronie rodziny, by smak potraw nie znikał z Waszej pamięci, abyście dostali to, co chcecie, byście mieli jeszcze więcej yaoi do czytania, abyście byli zdrowi, szczęśliwy, by wszystko Wam się układało oraz, by każdy z Was był zawsze pogodny w nowym roku :D

Co do świąt... Mam nadzieję, że gdzieniegdzie u Was leży śnieg, bo – mówiąc prawdę –u mnie pogoda jest jak na wiosnę. Jeżeli w zeszłym roku czułam te święta, tak teraz ich w ogóle nie czuję, mimo tego, że siedzę obok choinki D: Ale mam nadzieję, że śnieg jeszcze przyjdzie C:

niedziela, 22 grudnia 2013

Roczek bloga~!

Moi mili, mam dla Was wiadomość~! Dziś mija dokładny rok, od założenia bloga! Nawet nie wiecie, jak bardzo jestem szczęśliwa i wzruszona z tego powodu.
Zakładając blog 22 grudnia 2012 roku, nie miałam żadnej nadzieji, że będę miała tylu obserwatorów, tyle wyświetleń i tyle rozdziałów za sobą, ile mam teraz. A to wszystko dzięki Wam, drodzy czytelnicy~! To dzięki Waszym komentarzom miałam motywację i chęć do dalszego pisania, to dzięki Wam mam tyle wyświetleń i to dzięki Wam blog ten cały czas istnieje. Dziękuję Wam z całego serduszka~! * - * Mam nadzieję, że przyszły rok będzie równie wesoły dla bloga, co ten poprzedni. Jeszcze raz: Bardzo Wam dziękuję, drodzy czytelnicy :D

Co do rozdziału:
Początek pisałam dobry tydzień, ale żaden mnie nie satysfakcjonował, więc zaprzestałam czytania. Dopiero wczoraj naszedł mnie pomysł na kolejny rozdział, więc niedługo powinnam go skończyć i dodać :P

Przepraszam, że nie dodaję w rocznicę nic innego, jak tą krótką notkę, ale po prostu zarobiłam szlaban do piątku, więc nie miałam za bardzo czasu i możliwości na pisanie. A ponieważ preferuję pisanie na telefonie czy komputerze, więc marnie to wyglądało. Aczkolwiek mam kawałek jakiegoś one-shota, którego postaram się dokończyć i – możliwe – dodać we wtorek.

Jeszcze raz Wam dziękuję~!

Pozdrawiam,
Kimi~!

piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajki~!

Powiem Wam coś xD Dziś jest 6 grudnia, czyli... MIKOŁAJKI~! Tak, tak, pamiętam xDD
W związku z tym chciałabym Wam życzyć wieeeeelu słodkości oraz mniej problemów i dużo szczęścia :D
A teraz spowiadać mi się, co dostaliście? Ja dostałam Kinder Niespodziankę MAKS; Nimm2 Śmiej żelki z nowymi kształtami i kwaśne *--* oraz Mikołaja z czekolady xDD Ahh, jak ja uwielbiam grudzień~! Ale Ksawery mógłby sobie pójść, bo nie mam zamiaru obudzić się w drzewem przy oknie xD A już i tak dużo widziałam w drodze do szkoły xDDD
Co do specjalnego rozdziału~ Dodam go dziś, jak go skończę xD
Jeszcze raz życzę Wam wszystkiego dobrego i pozdrawiam~!
Kimi~

wtorek, 3 grudnia 2013

Szczęście w nieszczęściu ~ 8

Szczęście w nieszczęściu ~ 8 (Wersja poprawiona i - mam nadzieję - dłuższa)

Feniksa obudziła się wcześnie rano z niemiłym bólem gardła. Przeciągła się i wstała z łóżka. Lekko zamglonym wzrokiem odnalazła kapcie leżące na podłodze i ubrała je, po czym ruszyła na dół.
Weszła do kuchni, w której Faith przygotowywała już śniadanie. Dziewczyna roztrzepała ręką swoje ogniste włosy - tworząc charakterystyczny „busz" na głowie - i poprawiła ciemno-zieloną bluzkę z srebrnym smokiem, która sięgała jej do kolan.
- Widzę, że Księżniczka już wstała - przywitała się uszczypliwie starsza.
- Taa... Ale chętnie by jeszcze pospała - odpowiedziała nastolatka ochrypłym głosem i usiadła przy stole kładąc się na nim. Faith pokiwała głową w rozbawieniu i położyła przed nią talerz z jajecznicą.
- Mam nadzieję, że raczysz mi odpowiedzieć, dlaczego dziś widzę ciebie w tak marnym stanie?
- Nie jestem pewna... Może nie będzie mi się chciało, choć nie wykluczam tego, że mogę przestać mówić - zasugerowała Feniksa, grzebiąc widelcem w jajecznicy. Po chwili zdecydowała się wziąść większy kawałek i włożyła go sobie do ust. Zadziwił ją niezwyły smak, tegoż kawałka. „Myślałam, że ona nie umie gotować!"  - Czyżbyś poprawiła się w gotowaniu?
- Może siostrzyczko, może. - Faith wzięła kęs śniadania. - Przypominam ci, że od dziś rozpoczyna się przerwa świąteczna, choć pewnie o tym wiesz, w związku z czym mam wolne w pracy i idę z Key dziś na zakupy - dodała. Młodsza od razu się ożywiła.
- Uhuhu, mam nadzieję, że tym razem wybierzesz mi coś bardziej fajnego, niż bieliznę, co miało miejsce w zeszłym roku. - płomienno-włosa rzuciła pogardliwym, lecz rozbawionym spojrzeniem w siostrę, podczas odkładania talerza do zlewu i robienia sobie herbaty.
- Tak, tak. Wypominałaś mi to chyba z dziesięć razy, co miesiąc.
- I mam zamiar robić to dalej. - dziewczyna zaśmiała się, zabierając herbatę i trzymając ją w obu dłoniach. - Skoro masz iść, to pospiesz się, a ja pójdę do siebie. Jakby co, to dzwoń, bo będę zajmować się budzeniem moich wspaniałych przyjaciół - oznajmiła i pognała na górę.
Faith pokiwała w rozbawieniu głową i odłożyła naczynia do zlewu. W czasie mycia zastanawiała się, co w tym roku kupić siostrze. „Przecież nie kupię jej maskotki... Choć może... Wnioskując po jej zachowaniu? Niee," Myślała gorączkowo podczas wycierania rąk w ręcznik i udawania się do swojego pokoju.

Feniksa - będąc w swoim pokoju - od razu udała się do łazienki, czarami przywoływując do siebie wybrane ciuchy.
Ściągła dużą bluzkę i kapcie, po czym weszła pod prysznic, odkręcając gorącą wodę. Dla niej wrzątek był tak ciepły, jak letnia woda, ale czego się dziwić po dziewczynie, której ogień jest niezwykłą zdolnością. Feniksa uwielbiała to uczucie, gdy miliony gorących igiełek wbijało się w skórę, delikatnie pieszcząc ciało. Nie postała niestety tak za długo - zaledwie 30 minut - bo woda zaczęła robić się chłodna. Z westchnieniem wzięła w dłonie mydło w płynie i zaczęła się myć. Po chwili przyszedł czas na szampon do włosów, przez co po całej łazience rozniósł się zapach mango, który subtelnie drażnił nos, swoim słodkim zapachem.
Gdy była już starannie opłukana, zakręciła wodę i sięgnęła po puszysty, biały ręcznik, którym się owinęła, natomiast drugim, mniejszym, ale również białym ręcznikiem obwiązała włosy. Gdy wyszła z kabiny prysznicowej, ręką starła mgłę z lustra i zaczęła wycierać głowę. Gdy włosy względnie były doprowadzone do swojego stanu, a ona była już sucha i starannie wytarta - zaczęła się ubierać.
Wiedząc, że dziś nigdzie się nie wybiera, ubrała czarne, dresowe spodnie z miękkiego materiału i dużą, niebieską bluzkę z wielkim nadrukiem, który brzmiał: „I'm not weird. I'm just Limited Edition"; włosy, natomiast, związała w niechlujnego koka, z tyłu głowy. Wyszła z łazienki w czarnych skarpetkach na nogach, a po krótkim rozeznaniu w terenie, pościeliła łóżko i uporzątkowała ciuchy, zbierając je z ziemi i: czyste wkładając do szafy, a brudne wrzucając do pralki. Po zrobieniu wszystkiego zabrała laptopa, kładąc się na łóżku. Kiedy uruchomiła już komputer, włączyła komunikator gadu-gadu, a widząc, że Will jest dostępny, zaczęła z Nim rozmawiać.
Ja - Hello~ Jak tam? Żyjesz po wczorajszym?
Will - No ba, a jak C: A Ciebie pewnie gardło boli? Darliście się z Shevą tak, jakbyści byli rozrywani żywcem xD
Ja - Ty się tak nie śmiej, bo mam plan Cię dziś nawiedzić :P
Will - Będę czekać, a...
Ja - Nie czekaj, bo mi się nie chce D: Macie wpaść do mnie ^ ^
Will- No okay, a powiedz mi...

Faith przygotowywała się do wyjścia. Przed chwilą wyszła z łazienki ubrana w niebieską koszule w kratę i ciemne rurki. Na koszuli miała granatowy sweter. Chwilę posłuchała wiadomości i muzyki, a w tym momencie pakowała do torby portfel, klucze od domu, chusteczki i rękawiczki. Gdy już się z tym uporała ruszyła do korytarza. Tam ubrała buty, płaszczyk, czapkę i szalik, po czym wyszła z domu. Noe zamykała drzwi, bo przecież w domu zostawała Feniksa.
Chowając telefon do kieszeni spodni, spojrzała na godzinę. „Cholera!" Była już spóźniona 2 minuty. Szybkim krokiem udała się w stronę galerii.

-------------------

Mam nadzieję, że poprawiona wersja przypadnie Wam bardziej do gustu :D
Pozdrawiam~

P.S. Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że mój styl pisania poprawił się? OmO